Historia o tyleż upojna, co krótka: z bloku do ogródka!

środa, 27 lutego 2013

Historia upadku pewnej rynny

Jeszcze w lecie nosiła się elegancko, z makijażem i torebusią. Na jesieni pogubiła członki a w zimie wypadło jej jelito.
























"Nieustępliwa, skisła słota,
W gardzielach rynien, starych gaduł,
Jak uprzykrzona anegdota
Na śmierć obrzydza ziemi padół."

(Leopold Staff)

Oj, obrzydza! :)














"Świt. Sekwana ziewa. Trzy
koty miauczą. Deszczyk mży
i w śmiesznych rynnach woda płacze."
(Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich, Konstanty Ildefons Gałczyński) 


Oj płacze. A potem to już rynnę rozsadziło do imentu.
Jak dom się rozwala poczucie humoru to jedyne co nas może uratować, nieprawdaż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz