Historia o tyleż upojna, co krótka: z bloku do ogródka!

sobota, 6 kwietnia 2013

Wiosenne porządki na grządkach

Po zniknięciu śniegu na grządkach ukazała się wiosna - ubrana skromnie w jakąś żałosną zieleninę, wychylającą spod zgniłych zeszłorocznych liści i wszelkiego materiału biologicznego, typu wyschnięte kłącza grochu, użytego do zimowych opatulin.

Grządki nieludzko obsrane przez sikorki i wróbelki, które miały nad tymiż grządkami karmniki. Niewdzięczniki!



















































W ogrodnictwie to ten okres, kiedy ma się ochotę siąść i zapłakać.

2 komentarze:

  1. No to jestem w domu! Poznałam grządkę po płytach chodnikowych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten bałagan jedyny w swoim urodzaju ;)

      Usuń