Historia o tyleż upojna, co krótka: z bloku do ogródka!

niedziela, 12 lipca 2015

Z wizytą. Ogród Tamary

Tamara ma prawdziwą pasję ogrodniczą i cały swój czas w lecie poświęca temu zajęciu. Sesja nie jest z tego sezonu, zatem w tym roku ogród wygląda pewnie jeszcze ciekawiej. Więcej żabek, rusałek i buddów! Charakterystyczną cechą ogrodniczego stylu T. jest niewątpliwie nonszalancja i różnorodność. A tajemnicą sukcesu nawożenie (bo wszystko rośnie dość bujnie) i przywożenie (figurek z podróży do postawienia i urozmaicenia rozlicznych zagajników).

...
Rusałki oczywiście ujdą, zwłaszcza poobnażane, ale moimi faworytami są lwy i Buddowie ;)
Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia ciemnej z karnacji i materiału rusałki leżącej w gąszczu traw, o którą można wybić zęby.








W w ogródku jest mnóstwo różnej wielkości (zazwyczaj mikrej) sadzawek i oczek wodnych.


Powyżej bardzo wybujała nastrurcja pnąca.

 Na zapleczu ogródka niezutylizowane resztki porzucone bez nonszalancji ;)

Oczywiście taka pasja ogródkowa zawsze musi odbywać się kosztem czegoś... dlatego w domu nie ma śladu fenk szuja oraz ogólnie ładu (a nawet części dachu, bo piętro jest w wiecznej budowie), przypomina on raczej składzik sklepu z antykami

























8 komentarzy:

  1. W tym ogrodzie można się zgubić, ale i bajecznie odpocząć, chociaż ja też bym się tu od razu chyba wzięła za grabki i łopatę, żeby pomóc urządzać miejsca jeszcze nie ukończone. Śliczne rusałki (kiedyś taką będę miała!) i buddowie a i żabka z koronie też!
    Faktem jest, że jeśli ma się tyle czasu na ogród, to rzadko idzie to w parze z urządzaniem domu. Życzę Tamarze, żeby urządziła jednak jedno i drugie i cieszyła się tym jeszcze długie lata z rodziną i przyjaciółmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie zrobiłam większej ilości zdjęć, zwłaszcza miejsc do odpoczywania, siedzisk, huśtawek i altanek, ale ciągle były zajęte ;)
      Mam nadzieję, że każda z nas będzie kiedyś dysponować tak fantazyjnym ogrodem (i ogrodnikiem do czarnej roboty ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Najbardziej podoba mi sie Budda w wodzie. A czas w tym przypadku dziala na korzysc rusalek i innych rzezb - pokryja sie piekna patyna i beda jeszcze bardziej romantyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z czasem będzie ich przede wszystkim więcej ;)
      A Budda moczący przydatki w oczku wodnym jest chyba uniwersalnie rozczulający ;)

      Usuń
  3. Ze wszech miar... zaskakujące! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku ogród jest odzwierciedleniem osobowości właścicielki.
      (Bo np mój jest odzwierciedleniem tylko mojego lenistwa ;)

      Usuń
  4. A mnie się bardzo podobają figurki w ogrodzie ! Mam małą kolekcję figur zwierzątek !
    Oj, ale piękny lew !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lwy są cudnie majestatyczne, lwom w obejściu mówimy tak, zwłaszcza w czasie suszy, gdy wyschnięty ogródek wygląda jak safari ;)

      Usuń